Na moim lifestylowym blogu każdy może znaleźć coś dla siebie. Nie konkretyzuje swoich działań, nie skupiam się na jednym temacie przewodnim, ale rozwijam wszystko to co lubię.

Lubię się napić dobrego alkoholu i tego nie kryję. Ilość procent po które sięgam wynika z aktualnego nastroju, chęci zakosztowania czegoś nowego, grona z którym aktualnie spędzam czas. Z dostępnych trunków nisko i wysokoprocentowych najbardziej lubię piwo oraz wszelkiego rodzaju wódki i destylaty do których zaliczam whisky, brandy, samogony, czyli wszystko to co nie mieści się w pojęciu "czystej".

Choć lubię różnorakie trunki to poprzez aktywność fizyczną staram się nie wyglądać jak stereotypowy, brzuchaty kanapowiec. Wiele radości i wymiernych korzyści dla zdrowia i sylwetki dostarcza mi bieganie. Niestety dostrzegłem to  dopiero w 2012 roku, gdy na wadze pokazały mi się niecałe 104kg.

W najlepszym okresie ważyłem poniżej 80kg, ale jako człowiek ze słabościami do czekolady oraz ciast i obiadków robionych przez moją żonę ciągle jestem zmuszony do walki z samym sobą, kilogramami i kilometrami. Chcąc być w formie i nie tracić z przyjemności jedzenia, biegam, a czasem ląduje na jakimś gastronomicznym detoksie. W swojej karierze biegacza mam za sobą jeden maraton, kilka półmaratonów i setki wybieganych kilometrów.

Obecnie jako ojciec chcę mieć kondycję, którą będę mógł wykorzystać podczas zabawy z synkiem. Chcę zaszczepić w nim kulturę uprawiania jakiegoś sportu, by poznał i polubił aktywność na świeżym powietrzu u boku sprawnego ojca. W Krakowie przez większość dni w roku, z racji zabijającego stężenia smogu, nie jest to do zrealizowania w warunkach, sprzyjających zdrowiu, dlatego chętnie wyjeżdżam. Czasem są to bliskie podmiejskie jednodniowe wypady, a czasem zaplanowane, dłuższe wyprawy. Niektóre z nich, a może nawet wszystkie zobaczycie na blogu.

Aktywność sportowa, rodzicielstwo, wycieczki, podróże to wszystko dla mnie nieodłącznie wiąże się z gadżetami. Tak, jestem gadżeciarzem i lubię testować nowe "zabawki" , które ułatwiają mi życie, dlatego z chęcią będę się z Wami dzielił swoimi spostrzeżeniami.

Blog dla mnie to świetna okazja do odkrywania i rozwijania w sobie czegoś co zawsze lubiłem. Wiele radości czerpię z montowania filmów i pisania. Z zamiłowania do tego pierwszego zdawałem sobie sprawę. W pełni amatorska zabawa obrazem, filmem daje mi mnóstwo satysfakcji. Nigdy nie zrobiłem w tym kierunku żadnego kursu, czy szkolenia, moje wykształcenie też nie wiąże się z tą dziedziną. Pisanie jest pewną nowością w moim życiu, tym co od jakiegoś czasu mnie odpręża, relaksuje, rzuca nowe światło na wiele spraw, dookreśla mnie i moje materiały wideo.

Coś jeszcze? Tak! Jestem mężem i ojcem i bardzo lubię połączenie tych dwóch funkcji.

Pozdrawiam