Czerwiec to zdecydowanie najprzyjemniejszy miesiąc. Zaczynają się wtedy urlopy, wakacje, kończy się szkoła, a wraz z tym rozpoczynają się letnie imprezy na świeżym powietrzu przy ognisku albo grillu. Rozpalanie kominka zostawiłbym na październik albo listopad, choć w krajach o bardziej surowym klimacie sezon na tę umiejętność pewnie trwa cały rok.
Rozpalanie 2.0 to metoda nie wymagająca wyjątkowej zręczności od chcącego ogrzać się przy radosnych płomieniach, albo chcącego zjeść grillowaną karkówkę czy też kiełbachę z ogniska.
Polecam przetestować każdemu, wszak należy korzystać ze zdobyczy XXI wieku 🙂