W poprzednim wpisie odniosłem się do zawodów sportowych, a konkretniej do samego podium. Z momentem ukazania się degustacji Kawko i Mlekosz całe podium może już być obstawione, ale nie zmienia to faktu, że dalej mam aspiracje aby w tych zawodach było więcej "zawodników". 

Ogólnie to bardzo cieszę się, że ten wpis został opublikowany. Warunki atmosferyczne, nie licząc chwilowego przejaśnienia, raczej nie sprzyjały nagrywaniu na świeżym powietrzu, ale stwierdziłem, że warto podjąć ryzyko. Z efektu jestem całkiem zadowolony, gdyż w dużym stopniu udało mi się ustrzeć przed pizgającym wiatrem. Summa summarum napiłem się i dotleniłem.